Zwykły wpis   |     Sierpień 30, 2017

„Sanatorium pod klepsydrą” na podstawie tekstów Brunona Schulza – taki performance dziś odwiedziłam. W „nowej” siedzibie Sinfonia Varsovia rozgościli się aktorzy i pracownicy Teatru Żydowskiego. Gmach „nowy” bo jest bardzo stary i za chwilę zacznie się tam remont. Do tej pory uczyli się tam przyszli weterynarze. Dziś kilka pięter zajął teatr.

No i tak, niby magia świata autora, a jednak coś więcej, dużo więcej. Rzędy starych butów, stół z kapeluszami, oszalała śpiewaczka przy fortepianie, a wszystko w zrujnowanych pustych wnętrzach wypełnionych pierzem, dusznych i smutnych. W tym aktorzy i inni ludzie interpretujący fragmenty prozy. Chodziliśmy swobodnie, bez żadnych wskazówek po całym gmachu i chwilami nie wiedziałam kto ogląda, a kto jest aktorem tego spektaklu. Może ja też tam odegrałam swoją rolę?

Nie wiem kto odnalazł magiczny świat sprzed wojny – ja widziałam Holocaust. I podobnie jak oglądając Dybuka w tym samym teatrze czułam, że nie jestem w stanie przyswoić całej prawdy. Bronię się przed tym, co wydaje mi się ponad siły. Ale trzeba przyznać reżyserce (Agata Duda – Gracz), że zrobiła to genialnie! Jeśli miała w planach kogoś przeczołgać to jej się udało, przynajmniej w moim przypadku. Wyszłam ze łzami w oczach i tak się skończyły plany na wieczór. Jutro muszę poszukać mety na porządnego drinka w wesołym towarzystwie, bo po ostatnich aktywnościach kulturalnych przyda mi się reset 😉

 

Więcej o wydarzeniu: http://www.teatr-zydowski.art.pl/wydarzenia/sanatorium-pod-klepsydra-na-podstawie-tekstow-brunona-schulza-performance-agaty-dudy



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *