Zwykły wpis   |     Marzec 11, 2011

Po zmroku w Otfucku zaczyna się drugie życie. Po ciemku nikt się nie dopatrzy, z którego komina wydobywa się czarny, trujący dym.  Dym pokrywa Otwock rozmywając światła latarń jak najgęstsza mgła. Zupełnie jakby w okolicy był czynny wulkan. Tymczasem są to opary śmieci palonych w piecach ogrzewających okoliczne domy! Bóg jeden raczy wiedzieć, co w tych piecach znajduje miejsce, ale wystarczy powąchać, żeby zacząć się bać. Psy wychodząc na wieczorne siku po kilku minutach kichając wracają do domu. W łazience smród nie pozwala umyć zębów, bo mdli. I to wszystko dwadzieścia osiem kilometrów od centrum Warszawy, która pretenduje do miana kulturalnej stolicy Europy, która uważa się za miasto na europejskim poziomie. A sam Otwock uważa się za uzdrowisko 😡 Uzdrowisko! Z ulicami pełnymi popiołu i zaczadzonym, cuchnącym spalinami powietrzem. Z wielbicielami Roberta Kubicy zamieniającymi ulice w tory wyścigowe, z hałdami śmieci zalegającymi okoliczne krzaki, z psami biegającymi po mieście, jakby to była meksykańska wioska w górach, w dodatku sto lat temu.

    I zapewne babcia wrzucająca stare kapcie do pieca nie widzi związku pomiędzy tym faktem i alergią wnuczka. Nie widzi też związku pomiędzy palonymi w piecu oponami i męczącym ją uporczywym kaszlem.

    Kilka dni temu w salonie fryzjerskim podzieliłam się tymi uwagami z pracującymi tam paniami. Okazało się, że w niektórych domach kominiarze czyszczą kominy cztery razy w ciągu jednego sezonu grzewczego. Zazwyczaj zaleca się raz w roku. To mi podpowiedziało sposób na tropienie przestępców: wystarczy, żeby kominiarze pisali sprawozdania. Oczywiście skuteczność będzie minimalna, raczej kominiarze się wzbogacą na nie pisaniu raportów…..

    Dziś na ulicy zastałam widok szokujący: kobieta paliła śmieci wprost na drodze…o ile drogą to bagno można nazwać. I co teraz? Walczyć z tym, przyzwyczaić się czy emigrować?

PS

Zdjęcie zrobione telefonem nie jest najlepsze, nie zdążyłam go wyjąć, kiedy płomień był największy. Wybaczam sobie, bo minutę siedziałam w samochodzie zastanawiając się co robić…..


COMMENTS   (2)

  1. Lukasz

    Robmy cos w tym mieście nie da się żyć

  2. admin

    Robimy co się, da czyli dzwonimy do Straży Miejskiej i szukamy sojuszników.

    https://www.facebook.com/otwock.21/?fref=ts


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *