Category Archives: renowacje

Później się zobaczy

Wiosna jak zwykle udaje chłodną, ale ja już od kilku tygodni biegam na bosaka w odkrytych butach. Znam te sztuczki z temperaturą, kiedy pogoda nie nastraja optymistycznie,a póżniej okazuje się, że klapki byłyby w sam raz. Byle nie na wycieczce do Morskiego Oka… Ogród już po wiosennych torturach, wygrabiony, wykoszony, powycinany. Teraz oddycha i rośnie. […]

Kobieta po przejściach

Kupiłam ją na bazarze za 20 złotych. Sprzedawca twierdził, że to stiuk, ale gołym okiem widać było  ślady po pędzlu zanurzonym w gęstej farbie. Nie przeszkadzało mi to, była nawet ładna, a z daleka brudna farba nie wyglądała tak źle. Stała tak w poczekalni kilka miesięcy, aż do dziś. Dziś postanowiłam ją umyć, może pomalować […]

Krzesło na sprężynach

To krzesło pamiętam, odkąd mam pamięć. Było w domu od zawsze, było ich nawet kilka, ale nie wiem co się z nimi stało, tak dawno to było. To konkretne stało w szwalni, wiem to na pewno, ba ma ślady po przypaleniu przez piecyk. Lekko licząc ma 50 lat. Nie wiem jakim cudem zawędrowało do Otwocka, […]

Lifting

Nie jest taki stary, ma zaledwie kilka lat, ale spracowany był ogromnie. Służył w wynajętym mieszkaniu rodzinie z małymi dziećmi. Ikeowski laminat nie dał mu odpowiedniej dla tego zadania odporności. Poobijany, porysowany, wyglądał jak wrak w kolejce do kontenera. Żal mi się go zrobiło, bo nie dość, że nigdy nie był piękny to teraz wyglądał […]

Matko boska dwója z technologii!

W zamierzchłej przeszłości, w szkole plastycznej na ulicy Smoczej miałam zajęcia z technologii. Tym razem należało nauczyć się laserunku i wykonać obraz na podstawie wybranego dzieła. Da Vinci był w tym dobry, więc się skusiłam i zmierzyłam z pewną Madonną. Jednak coś poszło nie tak…pamiętam, że media nie chciały schnąć, instrukcje Mierzwiaka były nad wyraz […]

Wspomnienie

Babcia Wanda była wspaniałą kobietą. Klub seniora, brydż, sanatoria, nowa fryzura, towarzystwo – starała się cieszyć życiem. Niezależna i do szpiku kości uczciwa. Elegancka, życzliwa i bardzo serdeczna. Często chwaliła się swoimi kwiecistymi sukienkami uszytymi na zamówienie. Niezbyt mnie wtedy zachwycały, a byłam zbyt młoda, by docenić oczywiste dziś dla mnie fakty. Babcia cały czas […]