Zwykły wpis   |     Czerwiec 5, 2016

Jechałam tam bez przekonania. Imprezę promował na FB polubiony przeze mnie Yestersen. Mustache sale – to dość enigmatyczna zapowiedź, to mogło być wszystko.Okazało się, że Pałac Kultury stanął na wysokości zadania i udostępnił swoje wyszukane wnętrza wyjątkowym ludziom.

Młodzi i przedsiębiorczy, kreatywni i sympatyczni – niesamowicie pozytywni ludzie pokazują tam swoje produkty i pomysły. Niebanalna biżuteria, torby z papieru, ubrania bardzo przemyślane, a do tego kawa parzona na zimno, okulary z bambusa i odlotowa ceramika. I ani jednej koszulki z orłem białym 😉

Było tak fantastycznie, że nie chciało się wychodzić. Wszyscy, ale to wszyscy byli mili, otwarci i spontaniczni. Wychodząc zwróciłam uwagę dwóm dziewczynom, że stoją w przejściu. Nawet wtedy usłyszałam : no, w sumie racja, chociaż spodziewałam się jedynie pogardliwego spojrzenia.

Niedawno oglądałam zdjęcia z polonijnego festiwalu z Phoenix:  Górale, kiełbasa, pierogi – takie wyobrażenie o Polsce lansuje się w świecie. Nie! Polska to nie pierogi i góralskie stroje – Polska to Pałac Kultury pełen pięknych i kreatywnych ludzi, to nowatorskie rozwiązania i styl. To młodzi, przedsiębiorczy, zdolni i odważni ludzie. Nie narzekają na brak pracy tylko realizują swoje pasje! Tacy jak W i E 🙂 Wojtek świetnie wpasowałby się tam ze swoim blueprototype!

Na targach było wielu cudzoziemców – mam nadzieję, że obraz Polski kreatywnej będzie się umacniał, że kiedyś zatrze się obraz kraju procesji i kibiców, pierogów i ciupag. Czego i państwu życzę.

na zdjęciu kubek z ende caramics, piękny i delikatny, prawdziwa sztuka.



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *