All posts by admin

Happy now?

Gorzkie to było przedstawienie. Chyba nawet trudniejsze od „Udręki życia”, a przy aktualnym układzie astrologicznym ta sztuka to był dziwnie dopełniający wybór. Oglądać „Happy now?” to jak patrzeć na siebie w krzywym zwierciadle, jak oglądać swoją własną groteskowość pod lupą z perwersyjną przyjemnością. Jesteśmy beznadziejni i rozpaczliwie schematyczni. Wszyscy. Ta pani, która miesiącami podejmuje decyzję […]

Zapisane w gwiazdach

Sprzedany! Potrzebowałam tego. Potwierdzenia, że moja praca jest dla kogoś coś warta, a aukcja desy była poważnym sprawdzianem. I już, poszło. Stagnacja i wątpliwości twórcze co prawda nie odeszły w cień, ale wyraźnie się skurczyły. Ostatnie tygodnie lata zapamiętam jako czarną dziurę dosłownie kosmiczną. Gdybym wcześniej wiedziała, że to gwiazdy mieszają mi w życiu, może […]

Autostrada

Odkrywam głębsze znaczenie określeń używanych lub nadużywanych powszechnie. Na przykład “krucha równowaga”. Wiadomo o co chodzi, ale nie każdy wie jak bardzo krucha może być. Emocje potrafią balansować na powierzchni tak ulotnej, że bańka mydlana wydaje się bytem solidnie umocowanym w rzeczywistości. Albo “głęboki smutek” – nie musi być głęboki jak studnia, może być też […]

Pustka

Pustka, nieskończona, nic nie widać. Nie mam energii, żadnego pomysłu, nie potrafię się skupić. Wszystkie działania, które wymuszam na sobie prowadzą do porażki i jeszcze większej pustki wokół. Panicznie szukam sposobu, by już nie jej nie czuć, tej nicości. Czegoś było za dużo, czegoś za mało i chyba nie odnajdę już momentu, w którym się […]

Upał

Upał, psy śpią. Wcześniej padało – też spały całe dnie. Spacer po lesie odpada, za gorąco. Ostatnio musiałam obie nieść do domu, a przeszłyśmy może dwa kilometry…takie dzielne psy mam. Sama też chętnie przespałabym te upały, ale za gorąco. Na porządki w ogrodzie też i na malowanie, i na pranie firan też za gorąco. Zasłonięte […]

Nie koniec

Czasami tak jest, że dochodzę do ściany. Koniec, nie da się już tego uratować, nie ma sensu walczyć z materią i przekonywać siebie, że to nawet nie jest takie złe…jest złe i nic już tego nie uratuje. Zdecydowana decyzja może i wymaga odwagi, pracy, czasu, ale jej podjęcie przynosi ulgę. Sięgam po biały grunt i […]

Smutne zakupy

Nie przepadam za dyskontami. Owszem, uważam za przesadę płacenie 50 zł za kilka krewetek w delikatesach, więc kupuję je w Biedronce, w której też jest twarożek domowy. W Lidlu jest dobre wino i świetne chusteczki do demakijażu. W sumie można przyznać, że te sklepy mają swoje zalety, ale jest ich niewiele w porównaniu z ilością […]

Pies Siri

Siri – znana jako pies na grzyby, uśmiechający się pies, pies najgrzeczniejszy, nie uciekający na spacerach – została psem pasterskim. Tak tak, jakieś utajone geny border coli dały o sobie znać. Dni spędzamy na rozmaitych zajęciach. Ja głównie w pracowni ze znudzonymi zwierzętami, M gdzieś jeździ, ja w ogródku, pralni i tak dalej. Penny idzie […]

Ballada

Są grzyby! Dziś na spacerze z psami zaskoczona zebrałam trochę i nie mogłam się powstrzymać, poszłam na drugi spacer tym razem bez psów, ale z łubianką. Wróciłam z prawie pełną. W Radości jest tak, że las miesza się z osiedlem. Na leśnej ścieżce można spotkać wiszącą na drzewie tabliczkę z nazwą ulicy. Domy stoją na […]

Do domu

Kiedyś jak coś poszło nie tak, jak mi było źle i nie wiedziałam światełka w tunelu, szukałam biletów do Katmandu. Ostatnio jak jest fatalnie, mam ochotę uciec, schować się – po prostu przestać istnieć – szukam domu w Karczewie. Tak mi się zmieniły priorytety. Kiedyś szukałam jakiejś metafizyki, teraz tylko spokojnego schronienia. Mało jest domów […]