All posts by admin

I po świętach

Były owszem udane, ale byłyby bardziej, gdyby M nie zgrzał się za mocno na Karaibach i nagle nie schłodził w Warszawie. Choroba i już. W święta do doktora i leży do tej pory. Ja się z anginą elegancko uwinęłam przed świętami: tuż po ubraniu choinki, ale na gotowanie już byłam zdrowa 😉 W tym roku […]

Bałkańskie wieczory

Ech, tak się kończą bałkańskie wieczory. Bregovic gra nie tylko na instrumentach. Jego orkiestry grają na emocjach tak doskonale, że chociaż nie rozumiem słów, serce płacze. Nie wie czy ze smutku, czy z radości, ale płacze rozdarte tą melodią, tymi chóralnymi śpiewami, tym tęsknym tonem. Doskonały sposób by wyzwolić emocje, usprawiedliwić łzy, przestać kontrolować uczucia. […]

Pomyślę o tym jutro…

Choinka już stoi, zakupy w większości zrobione. W samą porę się uwinęłam z dekoracjami i grubszymi zakupami, bo dopadła mnie angina…od wtorku nie wychodzę z domu, ale nie ma tego złego 🙂 Gdyby nie boląca głowa i dreszcze od gorączki, uznałabym te dni za cudowne! Wspaniale mi się pracowało. Żadnego ciśnienia żeby gdzieś jechać, coś […]

No, ale bez przesady ;)

Kolejne dni samotności pędzą jak pendolino. Nigdy nie jechałam pendolino, ale podobno to szybki pociąg. Moje dni tak właśnie mijają wypełnione po brzegi, nie mam czasu, a zadań tyle, że zastanawiam się czy w ogóle realne jest ich wykonanie. Tymczasem dom błaga o porządne sprzątanie, psy też by poszły na jakiś spacer 😉 Muszę pracować, […]

Szczęście warto mieć :)

Jest śnieg! Czekałam na to jak na zbawienie. Nie ze względu na związane z opadami korki, odśnieżanie wyjazdu z garażu. Ze względu na aspekty estetyczne też nie. Chodzi tylko o psy. Latem jest luz: drzwi na taras otwarte, ja w pracowni na piętrze, psy hulają gdzie chcą. Ale jesienią trzeba już zamykać drzwi na taras, […]

Balet

Piękne przedstawienie w miłym towarzystwie to podwójna przyjemność i tak było dziś. Balet! „Jezioro łabędzie” w samo południe w centrum miasta. Samo południe – spektakl zaczynał się o dwunastej. Wydawałoby się, że pora taka średnia na sobotę w teatrze, ale nie, nie było ani jednego wolnego miejsca. Zawsze mnie to wzrusza, jak widzę teatr pełen […]

Niemyślenie

Od kilku lat odwiedzam Targi Sztuki w Arkadach Kubickiego. Zawsze wychodzę pod wrażeniem ilości i jakości prezentowanych tam prac. Jakość artystyczną gwarantuje selekcja organizatorów i idzie za tym poziom imprezy. Naprawdę warto tam zaglądać. Zawsze wracam zainspirowana i załamana jednocześnie. Tylu fantastycznych artystów, tyle pięknych obrazów. I po co ja maluję? Zawsze tak mam oglądając […]

Czekanie

Mam wrażenie, że większość mojego życia spędzam na czekaniu. Na czyjś wyjazd i przyjazd. Na aukcję, która ma się odbyć za miesiąc, ale już od kilku tygodni snuje się za mną od świtu do nocy. Że będzie, że jak będzie, że mogłam się nie zgłaszać, to bym nie czekała. Na planowaną na styczeń podróż też […]

Ułomni i próżni

Leje jakby świat się kończył. Lubię to. Wtedy dom wydaje się być bezpiecznym miejscem, prawdziwym schronieniem. Można zapomnieć o świecie. Dla mnie to konieczność, muszę mieć ten azyl, w którym mogę się zamknąć i nie widzieć, nie słyszeć i nie doświadczać niczego poza samotnością. I obecnością zwierząt 😉 Skończyłam nową Gretkowską – odjechana, futurystyczna i […]

Sanatorium

„Sanatorium pod klepsydrą” na podstawie tekstów Brunona Schulza – taki performance dziś odwiedziłam. W „nowej” siedzibie Sinfonia Varsovia rozgościli się aktorzy i pracownicy Teatru Żydowskiego. Gmach „nowy” bo jest bardzo stary i za chwilę zacznie się tam remont. Do tej pory uczyli się tam przyszli weterynarze. Dziś kilka pięter zajął teatr. No i tak, niby […]