All posts by admin

Pustka

Pustka, nieskończona, nic nie widać. Nie mam energii, żadnego pomysłu, nie potrafię się skupić. Wszystkie działania, które wymuszam na sobie prowadzą do porażki i jeszcze większej pustki wokół. Panicznie szukam sposobu, by już nie jej nie czuć, tej nicości. Czegoś było za dużo, czegoś za mało i chyba nie odnajdę już momentu, w którym się […]

Upał

Upał, psy śpią. Wcześniej padało – też spały całe dnie. Spacer po lesie odpada, za gorąco. Ostatnio musiałam obie nieść do domu, a przeszłyśmy może dwa kilometry…takie dzielne psy mam. Sama też chętnie przespałabym te upały, ale za gorąco. Na porządki w ogrodzie też i na malowanie, i na pranie firan też za gorąco. Zasłonięte […]

Nie koniec

Czasami tak jest, że dochodzę do ściany. Koniec, nie da się już tego uratować, nie ma sensu walczyć z materią i przekonywać siebie, że to nawet nie jest takie złe…jest złe i nic już tego nie uratuje. Zdecydowana decyzja może i wymaga odwagi, pracy, czasu, ale jej podjęcie przynosi ulgę. Sięgam po biały grunt i […]

Smutne zakupy

Nie przepadam za dyskontami. Owszem, uważam za przesadę płacenie 50 zł za kilka krewetek w delikatesach, więc kupuję je w Biedronce, w której też jest twarożek domowy. W Lidlu jest dobre wino i świetne chusteczki do demakijażu. W sumie można przyznać, że te sklepy mają swoje zalety, ale jest ich niewiele w porównaniu z ilością […]

Pies Siri

Siri – znana jako pies na grzyby, uśmiechający się pies, pies najgrzeczniejszy, nie uciekający na spacerach – została psem pasterskim. Tak tak, jakieś utajone geny border coli dały o sobie znać. Dni spędzamy na rozmaitych zajęciach. Ja głównie w pracowni ze znudzonymi zwierzętami, M gdzieś jeździ, ja w ogródku, pralni i tak dalej. Penny idzie […]

Ballada

Są grzyby! Dziś na spacerze z psami zaskoczona zebrałam trochę i nie mogłam się powstrzymać, poszłam na drugi spacer tym razem bez psów, ale z łubianką. Wróciłam z prawie pełną. W Radości jest tak, że las miesza się z osiedlem. Na leśnej ścieżce można spotkać wiszącą na drzewie tabliczkę z nazwą ulicy. Domy stoją na […]

Do domu

Kiedyś jak coś poszło nie tak, jak mi było źle i nie wiedziałam światełka w tunelu, szukałam biletów do Katmandu. Ostatnio jak jest fatalnie, mam ochotę uciec, schować się – po prostu przestać istnieć – szukam domu w Karczewie. Tak mi się zmieniły priorytety. Kiedyś szukałam jakiejś metafizyki, teraz tylko spokojnego schronienia. Mało jest domów […]

Wygrana

Nie utrzymałabym się ze zbierania grzybów. Co drugi dzień zwiedzam okoliczne zagajniki i nic. Cztery kurki mi się trafiły tylko dlatego, że śledziłam ślady wcześniejszych zbieraczy. Kurki zjadłam z jajecznicą i żyję, więc na pewno były to kurki. Nie wiem co jest, bo kilka lat temu z każdego spaceru wracałam z torebką grzybów, a teraz […]

Krążę w zerku

Do systemu wróciłam. Obrazy na czas dotarły do miejsc przeznaczenia i w Rzymie już są prezentowane w galerii przy Via Raffaele Cadorna 28 – już sama nazwa ulicy mi się podoba. Tymczasem żyję na lekim haju i codziennie zaglądam do maila ze zdjęciami od Cristiny, w którym stwierdza, że wiedziała, że są dobre, ale na […]

Nie ma mnie w systemie

Nie ma mnie w systemie. Dziś potwierdzono to dwukrotnie. Zaczęłam poważnie zastanawiać się nad stanem własnego umysłu i z uwagą czytać maile i notatki szukając dowodu na  istnienie, ale były, dowody były. Całą sobotę czekałam na kuriera, który miał zabrać obrazy do Włoch. Wieczorem okazało się, że zamówień nie odbierają w sobotę, tylko w poniedziałek. […]